wtorek, 22 kwietnia 2014

Anioł Stróż Rozdział IX



Hej kochani!
Jest już baardzo późno i pewnie śpicie. Miałam dodać rozdział wcześniej, ale trochę zajęło mi pisanie go. Przeczytacie go najwyżej jutro ^^ Mam nadzieję, że będzie Wam się podobać i znów pozostawię Was w niedosycie :D Miłej lektury!
~Jeppie 


Zdziwiony chłopak spojrzał na nią, gdyż nie mógł uwierzyć w to, że w końcu się odezwała. Uśmiechnął się do niej i pogłaskał po głowie.
 - Nie ma za co. Zawsze do usług- powiedział. Dziewczyna znów zwróciła wzrok w stronę tego jednego zdjęcia i zaczęła je głaskać, jakby był to prawdziwy Hobo. Myślała sobie „Dla Ciebie się nie poddam i będę walczyć. Daj mi jeszcze trochę czasu…”. Trzymając fotografię w dłoni znów odwróciła się w stronę okna i zamilkła. YongGuk domyślił się, że ponownie nie będzie się odzywać. Przyzwyczaił się do tej ciszy, nie była już dla niego krępująca. Kiedy tak siedzieli bez słów do pokoju weszła ciocia.
- Dzień dobry, skarbie- powiedziała, podchodząc do JeonMin- Zrobiłam dla Ciebie Twoją ulubioną zupę z kurczaka. Musisz coś w końcu zjeść, kochanie. Nie możesz żyć na samych kroplówkach i sondach- dodała zmartwiona. Otwarła pojemnik z ciepłą zupą i podała miseczkę YongGukowi- Ty też zjedz, chłopcze. Siedzisz tutaj całymi dniami, pewnie nawet dobrze się nie odżywiasz.
- Kiedy wracam do domu zawsze czeka na mnie coś dobrego, co przygotowała ahjumma- uśmiechnął się- Jak mógłbym się dobrze nie odżywiać, kiedy mieszka Pani ze mną i gotuje mi, niczym własna mama?
-Niedługo się wyprowadzę, więc będziesz musiał znów dbać sam o siebie- powiedziała do niego żartobliwie ciocia.
- Tak, wiem. Jednak proszę się nie spieszyć, w moim mieszkaniu jest naprawdę wystarczająco dużo miejsca. Mój przyjaciel wrócił do rodziny i teraz ma Pani cały pokój dla siebie- odparł chłopak, odbierając od ahjummy miseczkę zupy.
JeonMin przysłuchiwała się rozmowie, wciąż spoglądając w okno. Nie dziwiło ją, że ciocia traktuje YongGuka jak własnego syna. Nie posiadając własnych dzieci, całą uwagę skupiała na swoim mężu. Jednak kiedy ten zmarł kilka lat temu na raka, całe pokłady jej miłości nie miały się na kim skupić. Rodzice JeonMin prosili ją, aby wprowadziła się do ich domu i nie mieszkała sama w  swoim gospodarstwie w Busan, ale ona nie chciała. Powiedziała, że tam jest jej dom i tam chce zostać. Prowadziła swoją własną kwiaciarnię, a jej bukiety były najpiękniejszymi, jakie JeonMin kiedykolwiek widziała. Układała je z własnych kwiatów, których hodowli poświęciła całe swoje życie. Minnie zawsze lubiła jeździć do niej na wakacje z rodzicami, bądź sama.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Anioł Stróż Rozdział VIII



Tak, jak obiecałam jest już VIII rozdział ^^ Mam nadzieję, że będzie się podobał :) Życzę przyjemnej lektury! 
Jeppie

JeonMin spojrzała na YongGuka wielkimi oczami. Czym prędzej wysiadła z auta, zostawiając Hobo w środku i pobiegła do domu. Próbowała przedrzeć się przez taśmy i masę sąsiadów, którzy stali i gapili się na całą sytuację. Powstrzymał ją wysoki i potężny funkcjonariusz.
- Przykro mi, ale nie może Pani wejść do środka. Jak łatwo zauważyć jest to miejsce zbrodni.
- JeonMin!- nagle rozniósł się znajomy dziewczynie głos. Zszokowana odwróciła się w stronę, z której dochodził i ujrzała swoją ciocię- siostrę taty, która zanosiła się płaczem. Podbiegła do niej:
- Co się stało?! Gdzie mama i tata?! Dlaczego jest tutaj tyle policji?!- krzyczała prosto w jej twarz.
- Tak mi przykro dziecinko- powiedziała ciotka, która obecnie siedziała w karetce i próbowała się uspokoić- Przyjechałam dzisiaj z niezapowiedzianą wizytą, dzwoniłam do furtki, ale nikt nie otwierał. Pomyślałam, że nie słyszą, więc skorzystałam ze swojego zapasowego klucza. Coś mi nie pasowało, gdyż drzwi do domu były otwarte. Weszłam ostrożnie do środka i udałam się do salonu. Tam ujrzałam…- tu głos jej się załamał- Zobaczyłam… Dwa ciała na ziemi skąpane w kałuży krwi. Zszokowana podeszłam bliżej i ujrzałam, że to Twoi rodzice… Tak mi przykro…- dodała, zanosząc się płaczem. JeonMin nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała. Nagle zakręciło jej się w głowie, przed oczami pojawiły się czarne plamy, a później zapadła ciemność…

niedziela, 20 kwietnia 2014

Anioł Stróż Rozdział VII


Hej kochani! 
No i jest! 7. rozdział tak, jak obiecałam. Jeszcze raz przepraszam za mą długą nieobecność i zapraszam do lektury!


Robiło się coraz później, a oni wciąż stali przed domem i nie mogli się od siebie oderwać. Mimo, że powoli brakowało im oddechu nie chcieli przerywać tej chwili, bo oboje wiedzieli, że to się więcej nie powtórzy. Jednak wszystko, co piękne kiedyś się kończy. Tak samo było tym razem:
- Ch-chyba pójdę się położyć- powiedziała niepewnie JeonMin, spuszczając głowę w dół
- W porządku. Łóżko jest do Twojej dyspozycji- odparł YongGuk- Ja prześpię się na podłodze.
- Jesteś pewien?- spytała Minnie.
- Tak.
- W takim razie dobranoc- dodała z delikatnym uśmiechem
- Dobranoc. Śpij dobrze!
- Ty też- powiedziała, po czym udała się do środka.
Od razu położyła się do łóżka i przykryła kocem. Mimo, że wiedziała, iż zaśnięcie będzie graniczyło z cudem, musiała uciec sprzed oblicza YongGuka. Tyle myśli kłębiło się w jej głowie, tak bardzo gnębiło ją to, że będzie musiała o tym wszystkim zapomnieć.
- Jak mam udawać, że wszystko jest po staremu? Jak mam być tylko Twoją przyjaciółką?- pytała sama siebie nie wiedząc, że chłopak stoi pod drzwiami do sypialni i cierpi takie same katusze, jak ona.
- Musisz spróbować. Musimy spróbować- wyszeptał- Taka jest wola Twojego ojca- dodał, po czym zszedł na dół i rozłożył sobie posłanie na ziemi. Tak samo, jak JeonMin miał problemy z zaśnięciem tej nocy.
            Kiedy nadszedł świt JeonMin postanowiła, że nie da rady już dłużej leżeć w łóżku. Przeleżała tak całą noc, więcej nie mogła wytrzymać. Wstała więc i poszła do łazienki się umyć. Gdy się ubierała, dokładnie przyjrzała się bliznom na swoim ciele. Tak bardzo ich nienawidziła, a najgorsze było to, że nie dało się z nimi nic zrobić. Najgorzej wyglądała ta, która ciągnęła się od prawej łopatki do lewego biodra. Z nią także wiązały się najsmutniejsze wspomnienia.  Minnie zrobiła sobie ją w dniu śmierci Minseoka. Gdy dokładnie obejrzała wszystkie znamiona, łza spłynęła jej po policzku. Mimo, iż była dziewczyną z naprawdę idealną figurą, te blizny oszpecały ją w stu procentach. Cieszyła się tylko z tego, że nie miała ich na nogach, ani na twarzy. Kiedy już założyła ubranie i wykonała poranną toaletę zeszła na dół, by napić się wody. Nie chciała widzieć YongGuka, ale nie mogła go też unikać. Na szczęście, gdy zeszła na dół chłopak jeszcze spał. Po cichutku weszła do kuchni, nalała sobie szklankę wody, po czym wyszła na werandę. Bardzo podobała jej się tutejsza okolica- była cicha, spokojna i nie kręciła się tutaj masa obcych ludzi. JeonMin zamknęła oczy i zaczęła wsłuchiwać się w odgłosy natury. Nagle usłyszała ciche pomiaukiwanie. Otworzyła oczy, a przed sobą zobaczyła malutkiego kotka. Był on bardzo brudny i chudy, a w dodatku kulał.
- O rany, co Ci się stało maleństwo?- powiedziała przejęta JeonMin. Powoli podeszła do zwierzęcia i wzięła je na ręce- Chodź, maluszku dam Ci coś do  jedzenia- dodała i zabrała je do domu. Po cichu przemknęła się koło YongGuka, który wciąż spał. Otworzyła lodówkę i nalała do miseczki trochę mleka, po czym przystawiła do niej zwierzaka. Kotek najpierw nie chciał pić, ale kiedy dziewczyna pomaczała palec w białej cieczy i przyłożyła go do pyszczka kocięcia, zaczęło ono łapczywie spożywać trunek. JeonMin delikatnie głaskała pupila po pleckach, uśmiechając się szeroko.  

sobota, 19 kwietnia 2014

Wracam!

Hej kochani!
Mam nadzieję, że jeszcze tutaj ktoś zagląda i czyta mojego bloga. Wracam do Was, już piszę kolejny rozdział i myślę, że uda mi się go dzisiaj dodać ^^ Wybaczcie moją długą nieobecność, ale najpierw dopadły mnie problemy psychiczne, potem brak weny, ale teraz wracam i skończę Anioła ^^

Chciałam Wam też życzyć Wesołej Wielkanocy, spędzonej w gronie najbliższych i przyjaciół :) Mam nadzieję, że nie wyjechaliście i za daleko i ktoś zajrzy tutaj i przeczyta rozdział ^^ 


Szykuje się zwrot akcji, który przyszedł mi do głowy jakiś czas temu. Także, jeśli ktoś tu jeszcze zagląda, to proszę niech poczeka jeszcze troszkę, a rozdział się pojawi, na pewno dziś ^^ 


Wasza Jeppie

czwartek, 27 marca 2014

The Versatile Blogger

Hej kochani :)
Dziękuję za nominację do nagrody The Versatile Blogger, jednakże nie biorę już udziału w tego typu konkursach. Przepraszam, iż nie poinformowałam o tym wcześniej :( Mogę ewentualnie ujawnić 7 faktów o sobie, jednakże proszę, abyście nie nominowali mnie do tego typu nagród ^^ Z góry Wam dziękuję :) A zwłaszcza Blacky i Izie Żeluś, które mnie nominowały :)
 7 faktów:
1. Od marca 2008r choruję na epilepsję (zwaną potocznie padaczką :) ) 
2. Pod lewym obojczykiem mam tatuaż z imieniem, nazwiskiem oraz datą urodzenia mojego ultimate biasa Banga YongGuka














3. Popieram prawa i racje homoseksualistów.
4. W przyszłości planuję otworzyć własną fundację, pomagającą w kształceniu dzieci, które przez pewne sytuacje życiowe chcą, ale nie mają szansy się kształcić i rozwijać swoje zainteresowania.
5. Zapuszczam włosy po to, aby oddać je dla fundacji Rak n'roll na peruki dla osób po chemioterapii.
6. Nigdy nic nie złamałam :D
7. Nie lubię przebywać wśród ludzi, jestem typem samotnika. Uwielbiam przesiadywać w domu :)

No to by było na tyle :) Mam nadzieję, że wkrótce dodam rozdział ^^ I jeszcze raz przepraszam za kłopot :)

niedziela, 23 marca 2014

Reklama

Hej kochani! 
To ja, Wasza Jeppie ^^
Narazie nie wracam z rozdziałem, ale z małą reklamą :D 
Napewno wielu z Was lubi Topp Dogg (a jeśli nie, to warto zacząć xD). W związku z tym, iż biasuję tam B-Joo założyłam jego fanpage i liczę na lajki od Was ^^ 
B-joo Poland
Poza tym, zapewne są jakieś czytelniczki bloga, które należą do fandomu A.R.M.Y (fandom Bangtan Boys). Adminuję na stronie dotyczącej J-Hope'a ^^ Jung Hoseok Poland
Ale moja koleżanka założyła również fp innych członków ^^
RapMonster Poland
Suga Poland
Jimin Poland
V Poland
JungKook Poland

Wchodźcie i lajkujcie ^^ Mnie znajdziecie na B-Joo Poland i Jung Hoseok Poland :D Mam nadzieję, że się tam spotkamy ^^ 
Jeppie

piątek, 21 marca 2014

Przerwa

Hej kochani!
Wczoraj i dziś czas nie pozwolił mi na napisanie praktycznie niczego, więc rozdziału nie będzie. Przepraszam Was :( W dodatku obawiam się, że znów popadam w depresję i rozsypkę psychiczną, więc nie wiem, czy dam radę coś napisać. Postaram się dodać przynajmniej jeden rozdział w ten weekend, ale nic nie obiecuję. Mam nadzieję, że poczekacie.
Jeppie